Jajka sadzone bez przypaleń
Czas6 minut
Porcje1
Trudnośćłatwa
Dwa najczęstsze dramaty przy jajkach sadzonych: przypalone, skwierczące brzegi przy surowym białku wokół żółtka albo żółtko ścięte na amen. Oba biorą się z tego samego błędu — za dużego ognia. Jest na to prosta metoda: średni ogień i pokrywka.
Składniki
- 2 jajka L
- łyżeczka masła lub oleju
- sól i świeży pieprz
Wykonanie
- Rozgrzej patelnię na średnim ogniu z tłuszczem. Nie na maksymalnej mocy — to cała tajemnica.
- Wbij jajka do miseczki, potem na patelnię. Dzięki temu nie uszkodzisz żółtka i nie wyląduje na patelni ze skorupką.
- Poczekaj, aż białko zacznie bielić, potem przykryj patelnię pokrywką na 2–3 minuty. Para ścina białko także wokół żółtka — bez przewracania i bez przypalania spodu.
- Zdejmij, gdy białko jest w pełni białe, a żółtko drży jak galaretka przy potrząśnięciu patelnią. Sól i pieprz na koniec.
Chcesz chrupiące brzegi? To świadoma szkoła hiszpańska (huevo frito): więcej oliwy, większy ogień, polewanie jajka gorącym tłuszczem. Ale świadomie — nie przez przypadek.
Najczęstsze błędy
- Zimne jajko na rozgrzaną na maksa patelnię — spód się przypala, wierzch jest surowy. Średni ogień rozwiązuje oba problemy.
- Solenie żółtka na surowo — zostawia białe kropki. Sól na sam koniec lub na talerzu.
- Za wczesne zdejmowanie — białko przy żółtku musi być nieprzezroczyste, nie „prawie". Pokrywka załatwia to bez ścinania żółtka.
A jutro jajko na miękko?
6:12 dla jajka M z lodówki — minutnik odmierzy co do sekundy i zagra alarm.
Otwórz minutnik do jajek →